Wybrał się więc do swego domu i tam relaksował.

Tutaj film urywa się nawet nam, bo nie wiemy co było między tym faktem, a tym, że Jurij obudził się następnego dnia w swoim łóżku - jednak na pewno nie jest to tak ciekawe, jak to co przeczytacie zaraz ;) Czytaj dalej ». Kolega, jako że był dobrym znajomym Jurija - wyciągnął flachę na stół i zaczęła się libacja. Wódka się skończyła, libacja też, ale Jurij nie chciał iść do domu. Tutaj znów powracamy do poprzedniego motywu - nic nie jest wieczne. Jurij Lialin postanowił odprężyć się po dniu ciężkiej pracy. Jak nie po dobroci to siłą - zapewne tym kierował się jego kolega, który dźgnął go nożem w plecy. Wybrał się więc do swego domu i tam relaksował się przy wodzie ognistej. Wiadomo - nic nie jest wieczne, więc gdy wódka się skończyła - sprytny Jurij poszedł do kolegi.

Original text search at: ya.rly.pl/tag/rosja/

Comments are closed.